LUXITALY – BEST OF MADE IN ITALY FOR POLISH MARKET
.
Vorrei presentarvi la mia nuova iniziativa professionale partita qualche giorno fa sotto il nome LUXITALY, che affianca il mio lavoro giornalistico. Il compito di questa attivita, con la sede legale nella mia citta natale Poznan (il piu grande polo fieristico della Polonia), e la promozione nel mercato polacco di tutto cio che offre di meglio la mia seconda Patria. Con lo speciale riguardo all’ enogastronomia italiana, ovviamente.
Vi invito vivamente a collaborare, anche semplicemente con delle idee.
Vorrei precisare, che il mio blog continuera di avere il carattere puramente giornalistico.
.
.
Niniejszym chcę Wam uroczyście zaprezentować moją powstałą przed zaledwie kilkoma dniami firmę o “świetlistej” nazwie LUXITALY, której zadaniem będzie promowanie w Polsce szeroko rozumianego BEST OF MADE IN ITALY. Oczywiście ze szczególnym uwzględnieniem włoskiej enogastronomii i mody, którymi od wielu lat zajmuję się w mojej pracy dziennikarskiej.
Wszystkich zainteresowanych gorąco zapraszam do współpracy.
Pragnę sprecyzować, iż mój blog nadal będzie miał charakter czysto dziennikarski.
.
FRANCUSKIE LINGERIE NA TARGACH IMMAGINE ITALIA WE FLORENCJI 2012
Panowie, nie czytajcie tego tekstu bo Was zanudzi (no chyba, że szukacie nareszcie chcianego prezentu dla Waszej lepszej połowy). Dla wszystkich, niezależnie od płci, wrażliwych na każdy przejaw piękna, mam prześliczne zdjęcia modelki w subtelnej i seksownej, francuskiej bieliżnie. Bo to o tej ostatniej chcę napisać kilka słów. Jak zdążyliście się zapewne zorientować z zasady piszę „hymny pochwalne” na temat produktów Made in Italy ale tą razą zrobiłam wyjątek.
Odwiedzając florenckie targi IMMAGINE ITALIA we Florencji ( 3 – 5 lutego), z których przygotowywałam tekst o tekstyliach domowych do „Przeglądu Włókienniczego”, nie mogłam się powstrzymać aby, wraz z moja znajomą dziennikarką Paolą, nie zajrzeć do pawilonu poświęconego niemal w całości seksownej bieliźnie damskiej. Organizatorzy tego salonu, ze względu na niespotykane od wieków pod tą szerokością geograficzną mrozy, musieli stracić fortunę na dostateczne ogrzanie pozujących na stoiskach dziewcząt ubranych w mikroskopijne, koronkowe szmatki.
Wśród dziesiątków prześlicznych, włoskich kolekcji na sezon jesienno-zimowy 2012-2013 (o których Wam jeszcze napiszę) naszą uwagę przyciągnęli …Francuzi. Nie sposób było przejść obojętnie obok fikuśnych w kroju i niezwykle romantycznych króciutkich, jedwabnych haleczek z koronkowymi wstawkami francuskiego MARJOLAINE oraz wyrafinowanych a zarazem superfunkcjonalnych kompletów i body WACOAL.
Nasze rodzime sklepy i stragany zawalone są obecnie wszelkiego kroju i koloru bielizną z Chin. Przeciętna Polka nie jest w stanie odróżnić ich od choćby znakomitej bielizny produkowanej w Polsce. Tylko nieliczne szczęściary mogą pozwolić sobie na oryginalną francuską bieliznę.
Francuskie lingerie zawsze były uznawane za maksimum luksusu i wyrafinowania. W latach 60-tych moja szanowna rodzicielka wydawała wszystkie swoje studenckie oszczędności, żeby na tzw. ciuchach czyli u handlarzy sprzedający przemyt ze „zgniłego zachodu” kupić wymarzone włoskie szpilki czy …biustonosz bardotkę. O zgrozo (dla portfela)! Niestety kto raz wypróbuje tej klasy towarów już nigdy nie zadowoli się czymś gorszym, nawet jeśli zmuszony jest, jak moja rodzicielka w „kartkowych” latach 80-tych, ubierać na siebie byle co, pozostanie mu na zawsze wspomnienie błogiego komfortu i klasy. Nie głoszę tutaj bezkrytycznej pochwały znanych marek, bo istnieje też markowy chłam jak choćby to, co proponują nam tak hołubione u nas ostatnio H&M czy ZARA. Nie lepsze są podstawowe kolekcje włoskiego BENETTON-a (i SISLEY-a). W dziedzinie butów przykładem może być solidna niegdyś BATA, która w ostatnim 10-leciu zeszła zupełnie na psy (skórkowe buty są u niej teraz rzadkością).
Z kolei luksusowe marki takie jak DIOR, CHANEL, GUCCI czy LOUIS VUITTON, dają nam najwyższej klasy towar ale cena, jaką za niego rządają jest niewspółmierna do ich realnej wartości.
Przychodzi mi na myśl banalny przykład: kilka lat temu musiałam wymienić lodówkę w zabudowanej kuchni i nijak nie zdołałam kupić jej nowoczesnego modelu gdyż producent, w tym przypadku ARISTON, nie przywiązywał żadnej wagi do potrzeb klientów, którzy i tak są zmuszeni wybrać przestarzały model, który uda im się upchać do zabudowanej kuchni. Podobnie luksusowe marki: ich towary są bardzo dobrej jakości ale w większości to produkty standardowe (oczywiście nie mam tu na myśli rzemieślniczej Haute Couture). To za co w nich płacimy to znak towarowy czyli urastające często do roli fetyszu logo firmowe warte tak naprawdę maksimum kilka Euro.
Nieco inaczej ma się sytuacja z firmami takimi jak podziwiany przeze mnie we Florencji WACOAL. Dają one klientowi w pełni nowoczesny, funkcjonalny i trwały produkt za uzasadnioną cenę, która, owszem jest wysoka, ale nie astronomiczna jak w przypadku wspomnianych guru luksusu.
Powstały w 1949 roku WACOAL jest światowym liderem w produkcji nowoczesnej, komfortowej a zarazem silnie formującej sylwetkę bielizny SHAPEWEAR, o której wszystkie skrycie marzymy. Wypracowane przez niego modele spełniają nie tylko wszystkie pokładane w nich kobiece nadzieje ale, i charakteryzują się wysokim „współczynnikiem seksowności” co w tej specjalnej kategorii bielizny było jeszcze kilka lat temu nie do pomyślenia. Poza modelami SHAPEWEAR firma ta znana jest ze swej „ponętnej” bielizny w stylu francuskim z wykorzystaniem słynnej gipiury. Taki jest od lat produkowany i modyfikowany w kroju model push-up FLORE, który jak twierdził w rozmowie ze mną podczas targów międzynarodowy menadżer tej firmy, jest ulubionym zakupem polskich klientek WACOAL. W nowej jesienno-zimowej wersji posiada on asymetryczne zdobienia na slipach (lub tanga) i proponowany jest w wyrafinowanym kolorze głębokiego granatu „Blue Note”. Oczywiście można go będzie kupić również w klasycznej bieli i czerni. Poza oszczędnymi w formach klasycznymi, modelującymi sylwetkę body firma ta proponuje również wyrafinowane body we wciąż modniejszym stylu retro chic. Od jakiegoś czasu WOACOL produkuje również bieliznę antycellulitisową nasączona kofeiną, retinolem, ceramidami, witaminą E i aloesem, która utrzymuje swe cudowne właściwości do 100 prań.
Poniżej przedstawiam Wam kilka modeli z nowej kolekcji jesień-zima 2012-2013 tego francuskiego cudotwórcy w dziedzinie właściwego modelowania naszych sylwetek, niestety najczęściej dość daleko odbiegających od kanonów piękności rodem ze świata Barbie (choć i ta na szczęście ostatnio znacznie utyła w pupie).
Równie ponętne zdjęcia obecnie sprzedawanych kolekcji wiosna-lato 2012-2013 oraz modeli w stałej sprzedaży znajdziecie na stronie WACOAL.
Te dość niespotykane wśród powszechnie panującej porno stylistyki prezentowania damskiej bielizny, subtelne zdjęcia najlepiej komentuje dwujęzyczny slogan reklamowy firmy WACOAL:
Chut… WACOAL, c’est mon secret
WOW! WACOAL is my little secret
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
CHIANTI NIE TYLKO CLASSICO
Koniec lutego, tradycyjnie dedykowany toskańskim prezentacjom win Chianti Classico , Nobile di Montepulciano i Brunello di Montalcino wzbogacił się o nową inicjatywę działąjacego do tej pory w cieniu swych słynnych kolegów po fachu Konsorcjum Chianti.
Jutro, tj. w sobotę 18 lutego, w prestiżowej florenckiej siedzibie Palazzo Borghese odbędzie się pierwsza edycja prezentacji ANTEPRIMA CHIANTI , w której uczestniczyć będą między innymi dwaj znani włoscy eksperci i dziennikarze winiarscy Ernesto Gentili – koordynator prewodnika VINI D’ITALIA wydawanego przez ESPRESSO i Marco Sabellico – koordynator przewodnika GUIDA VINI D’ITALIA magazynu GAMBERO ROSSO. W prezentacji zarezerwowanej wyłącznie dla dziennikarzy z branży zaprezentuje swe wina przeszło 50 -ciu producentów. Podczas przewidzianej 3-godzinnej degustacji win CHIANTI DOCG będzie można ocenić zarówno wina znajdujące się obecnie w handlu, jak i będący w fazie produkcji rocznik 2011 (w handlu od marca b.r.).
.
KONSORCJUM WIN CHIANTI
Powstało ono w odległym 1927 roku z inicjatywy grupy producentów win z Prowincji Florencji, Sieny, Arezzo i Pistoi.
Dziś zrzesza ono przeszło 2,5 tysiąca producentów uprawiających winorośl na 10 tysiącach hektarów gruntu w całości objętych apelacją DOCG. Ich łączna roczna produkcja to 550 tysięcy hektolitrów win Chianti DOCG.
.
WŁOSKI RYNEK MODY W PIGUŁCE

PITTI FILATI 06/2010, Florencja - Wystawa MOVE, tendencje w przędzach i tkaninach na sezon jesień/zima 2011
.
Obecnie, kiedy to na całym świecie świecą triumfy renomowane włoskie firmy odzieżowe takie jak PRADA czy ARMANI mało kto wie, że ich siła opiera się na małych i średnich, często rzemieślniczych i superwyspecjalizowanych przedsiębiorstwach rodzinnych pracujących na konkretne zlecenia znanych marek. Przewaga drobnej przedsiębiorczości jest zresztą siłą napędową całej włoskiej gospodarki, przy czym charakterystyczną cechą małych i średnich przedsiębiorstw we Włoszech jest ich terytorialna organizacja w tak zwanych dystryktach przemysłowych. Pojęcie to pojawiło się po raz pierwszy w 1969 r. w kontekście rozwoju Toskanii gdzie odkryto, że motorem rozwoju regionu nie są, przeżywające ówcześnie rozkwit, wielkie przedsiębiorstwa przemysłowe, lecz małe firmy działające lokalnie i noszące cechy ściśle związane z danym terytorium. Aż 40 % włoskich dystryktów zajmuje się produkcją w branży tekstylnej i odzieżowej oraz skórzanej, futrzarskiej i obuwniczej. Największe skupiska dystryktów przemysłowych, a co za tym idzie również firm zajmujących się produkcją odzieży, znajdują się w środkowych i północnych Włoszech podczas gdy jest ich o wiele mniej na południu tego kraju.
.

PITTI FILATI 06/2010, Florencja - propozycje przedz i tkanin producenta MANIFATTURA SESIA na sezon jesien/zima 2011
.
SIŁA WSPÓŁPRACY
Od lat światowi analitycy finansowi zarzucają Włochom anarchiczne metody biznesu rodem ze „złotych” lat 50-tych i 60-tych, w których to narodził się obowiązujący do dziś dnia w tym kraju model przedsiębiorczości i wskazują na potrzebę pilnych i głębokich przekształceń strukturalnych. Podczas gdy w wielu innych, bardziej industrialnych branżach brak konsolidacji i częsta improwizacja ze strony samych przedsiębiorców mogą stanowić rzeczywiście trudną do przeskoczenia barierę, w branży tekstylnej i odzieżowej przewaga małych i średnich firm stanowi swego rodzaju siłę napędową całego włoskiego sektora mody pozytywnie wyróżniającą go na tle światowej konkurencji.
Warto podkreślić w tym miejscu, iż włoskich przedsiębiorców cechuje swoista pasja, z której rodzi się nie tylko tak ważna w świecie mody kreatywność ale i potrzebna do walki z konkurencją elastyczność oraz wiara w siłę współpracy, która pozwala im na często grupową ekspansję wciąż nowych rynków zbytu. Ten duch solidarności i współpracy zdaje się w znacznym stopniu kompensować charakterystyczne dla Włoch rozproszenie branż sektora mody. Przykładem są tu bardzo liczne lokalne i regionalne stowarzyszenia wytwórców działające wspólnie na zagranicznych rynkach, często z pomocą miejscowych władz, organizacji rządowych i Unii Europejskiej. Przy czym, co charakterystyczne, w promocji włoskiej mody na świecie organizacje te mają w praktyce o wiele większe znaczenie niż ogólnowłoskie stowarzyszenia branżowe. Ma to swe podłoże w specyfice Republiki włoskiej, która od momentu swego powstania w 2 połowie XIX wieku jest federacją odrębnych regionów Półwyspu Apenińskiego. Ponadto niektóre rejony takie jak Sycylia, Sardynia czy Friuli Venezia Giulia posiadają w jej ramach odrębne statuty co znacznie usamodzielnia ich działalność, również tą w dziedzinie promocji lokalnej i regionalnej przedsiębiorczości.
W sektorze włókienniczo-odzieżowy działa we Włoszech blisko 60 tysięcy producentów zatrudniających ponad 500 tys. osób. Najbardziej wpływową ogólnowłoskim zrzeszeniem reprezentującym przedsiębiorców z tego sektora jest należący do największych tego typu organizacji na świecie SISTEMA MODA ITALIA. Jej działania skoncentrowane są w praktyce głównie na utrzymywaniu oficjalnych kontaktów na szczeblu instytucji, administracji publicznej, związków zawodowych i polityki.
.

PITTI FILATI 01/2009 - kreacje autorstwa Ermanno Scervino (od prawej) i Adama Jonesa obrazujace tendencje w przedzach i tkaninach producenta LINEAPIU
.
LUKSUSOWE RZEMIOSŁO
Rzemieślniczy charakter miały i mają do dziś takie znane dziedziny włoskiej mody jak produkcja luksusowych torebek i obuwia. Dla przykładu dzisiejszy potentat w tej dziedzinie florencki FERRAGAMO osobiście wykonywał obuwie na miarę dla gwiazd pokroju Marylin Monroe. O szczególnie wysokiej jakości włoskiej produkcji rzemieślniczej świadczy fakt, iż wielu światowych projektantów mody realizuje swoje kolekcje galanterii skórzanej właśnie we współpracujących z nimi włoskich laboratoriach. To samo zjawisko obserwowane jest we włoskiej branży przędzalniczej i tekstylnej, które pracują często na potrzeby znanych światowych domów mody. Pomimo to w latach ubiegłych wiele włoskich wysokowyspecjalizowanych rzemieślniczych laboratoriów zostało wypartych przez podobne zakłady działające w Azji, którym to wiele, szczególnie włoskich domów mody, zlecało podwykonawstwo. Głośny był np. przypadek markowych okularów najważniejszych europejskich marek, których oprawki, do tej pory produkowane wyłącznie we Włoszech, zaczęto niemal w całości produkować w Chinach co przyczyniło się do upadku wielu włoskich laboratoriów.
Również luksusowa włoska konfekcja męska ma w przeważającej części charakter rzemieślniczy. W tej dziedzinie triumfy wśród businessmanów z całego świata święcą takie elitarne włoskie pracownie krawieckie jak CORNELIANI, CANTARELLI czy CANALI. Warto wspomnieć, iż niektóre z nich posiadają swe oddziały w największych światowych metropoliach. Obserwowany obecnie powrót do luksusowej miarowej konfekcji wykorzystują również znane włoskie domy mody jak choćby ARMANI umożliwiający swej męskiej klienteli zakup garnituru uszytego „na miarę”. Podobnie rzemieślniczy charakter ma również produkcja luksusowego męskiego obuwia takich firm jak SANTONI czy FRATELLI ROSSETTI.
W ostatnim okresie nawet producenci wysokogatunkowej seryjnej odzieży, aby wyjść naprzeciw swego rodzaju modzie jaką stało się ręczne wykonanie, starają się przynajmniej wykańczać swą konfekcję w sposób rzemieśniczy.
.

PITTI FILATI 01/ 2011, Florencja - propozycje przedz i tkanin producenta FILPUCCI na sezon wiosna-lato 2012
MASÓWKA W ODWROCIE
W nie tak dalekiej przeszłości istniała jeszcze przysłowiowa druga strona medalu czyli seryjna i tania produkcja włoska – przez lata synonim bylejakości i stylistycznej tandety. Obecnie jednak w dobie istnienia wielkich europejskich magazynów opierających swą produkcję na azjatyckiej sile roboczej, wiele włoskich przedsiębiorstw zajmujących się stricte seryjną produkcją zmieniło swój profil na bardziej ekskluzywny lub po prostu upadło. Obserwowanym w ostatnim okresie wyraźnie wśród włoskich firm odzieżowych trendem jest powrót do tradycji rozumiany jako w pełni włoskie wzornictwo i wykonawstwo oraz postawienie na ekskluzywność i niepowtarzalność kolekcji niełatwych tym samym do podrobienia przez konkurencję.
Wśród włoskich potentatów sektora mody „dla mas” jedynym chyba, który z nieprzemijającym powodzeniem od lat kontynuuje produkcję seryjną w międzynarodowym stylu jest słynny BENETTON. Należy go jednak uznać za przykład odosobniony, gdyż producent ten już od wielu lat kieruje się własną, oryginalną i nieprzemijającą strategią produkcji i marketingu (warto przypomnieć tu jego słynne kampanie reklamowe ze społecznie i humanitarnie „zaangażowanymi” zdjęciami autorstwa Olivero Toscani). Ponadto w ostatnich latach Włochy dały się poznać w produkcji dobrej jakości odzieży jeansowej będącej alternatywą dla znanych od wielu lat marek. Łączy ona włoską kreatywność z iście amerykańską stylistyką tak poszukiwaną wśród młodego pokolenia . W sektorze tym pracują m.in. takie włoskie firmy jak znany już dziś na całym świecie DIESEL czy rozpoczynający dopiero zagraniczną ekspansję GAS.

PITTI FILATI 01/2011, Florencja - producent LINEAPIU, tendencje w przedzach i tkaninach na sezon wiosna-lato 2012
.
CO KUPUJĄ WŁOSI
Na rynku wewnętrznym Włoch do całkiem niedawna dominowały jedynie włoskie firmy odzieżowe. Europejskie domy mody takie jak szwedzki H&M czy hiszpańska ZARA pojawiły się tam dopiero kilka lat temu choć, dzięki międzynarodowemu stylowi i konkurencyjnym cenom w krótkim czasie wypracowały sobie już swą wierną klientelę głównie wśród młodego pokolenia. Większość Włochów pozostaje jednak wierna swym rodzimym firmom odzieżowym, często o lokalnym zasięgu, oraz włoskim wielkim magazynom takim jak COIN czy RINASCENTE.
Warto wspomnieć, iż przez dziesiątki lat system włoskiego handlu był zdominowany przez specjalistyczne sklepy o średniej powierzchni 200 m prowadzone w systemie rodzinnym i fakturujące rocznie około 300 tys. Euro (dane na rok 1999) oraz co gorsze, w minimalny sposób motywowane do reinwestycji w rozwój firmy. Inną charakterystyką włoskiego rynku detalicznego jest obecność na nim silnego sektora handlu obwoźnego, który stanowi 10% całego handlu detalicznego, przy czym dla wielu włoskich firm odzieżowych ten rodzaj handlu detalicznego jest wyłącznym odbiorcą.
Dzięki konkretnym zapotrzebowaniom włoskiej klienteli narodziły się i urosły w siłę dwa bardzo ważne segmenty mody Made in Italy: bielizna i kostiumy kąpielowe oraz konfekcja dziecięca. Znaczenie mody plażowej w kraju, gdzie jeszcze do niedawna przeciętny Włoch spędzał minimum miesiąc wakacji nad morzem jest w pełni uzasadnione natomiast wyrób konfekcji dziecięcej urósł do rangi ważnego sektora włoskiej mody dzięki szczególnie dużemu zapotrzebowaniu wśród słynących z bogatego życia towarzyskiego mieszkańców południowych Włoch na tzw. konfekcję ceremonialną o często wręcz supeluksusowym charakterze. Fenomen ten, który w bezpośredni sposób przyczynił się do rozkwitu tego sektora, stał się podłożem do dzisiejszej bardzo wysokiej rangi włoskiej mody dziecięcej o czym świadczą m.in. odbywające się dwa razy do roku we Florencji targi mody dziecięcej PITTI BIMBO, będące najważniejszą europejską imprezą o tym profilu.
O wciąż rosnącej popularności luksusowej włoskiej mody dziecięcej świadczy fakt iż coraz więcej znanych domów mody dedykuje swe odrębne kolekcje właśnie najmłodszym (wśród włoskich „new entry” są m.in. kolekcje „young” znanego przede wszystkim z luksusowej konfekcji damskiej ROBERTO CAVALLI oraz producenta charakterystycznych torebek i walizek z mapą kontynentów ALVIERO MARTINI).
Ten sam mechanizm legł u źródeł sukcesu włoskiej mody ślubnej i wieczorowej mogącej konkurować jedynie z modą francuską, która to jest jednak zdecydowanie odmienna stylistycznie od włoskiej. Ponadto należy wspomnieć, że bardzo ważnym segment klienteli dla włoskich firm odzieżowych jest wielomilionowa włoska emigracja rozroszona po całym świecie. W przeszłości, obok włoskiej kinematografii, to właśnie włoska emigracja wraz z gronem swych sympatyków przyczyniły się w największym stopniu do rozpowszechnienia włoskiego stylu życia, a co za tym idzie i mody.
Tekst i foto: Kasia Maciejewska Serra
.
Tekst ten rozpoczyna serię postów poświęconych włoskiej modzie i stanowi przeredagowany fragment mojego artykułu, który ukazał się w roku ubiegłym w magazynie „Fashionbusiness” wydawnictwa branżowego PROMEDIA.
.
SYCYLIA – WINIARSKIE SERCE ŚRÓDZIEMNOMORZA
Kochanie, przyjdziesz do winnicy?
Wszedzie jest pełno winogron!
Winiarz rozpoczyna zbiór,
A jego serce rozpiera radość!
Ten sympatyczny fragment ludowej przyśpiewki sycylijskiej mówi wiele o miłości i przywiązaniu mieszkańców tej przepięknej wyspy do wina. Ostatnio przyjęło się określać Sycylię jako „wschodzącą gwiazdę światowej enologii” ale nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, iż przez dziesiątki lat to właśnie anonimowe cysterny z sycylijskim winem wzbogacały skąpą i często mało wartościową produkcję europejską, z niektórymi znanymi winami francuskimi na czele. „Fenomen sycylijskiej enologii” nie jest więc niczym innym jak rezultatem wieloletnich wysiłków sycylijskich producentów, którzy zmęczeni pracą „ku chwale” innych wzięli w ostatnich latach „sprawy w swoje ręce” i tworzą jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się w świecie obszarów winiarskich. Pomagają im w tym władze Regionu Sycylii, widząc w tej gałęzi rolnictwa jedną z najbardziej obiecujących dziedzin gospodarki regionu, która w wieloraki sposób przyczynia się do zmiany dość niechlubnego i zupełnie już niesłusznego stereotypu mieszkańców tej wyspy.
Wspólne wysiłki owocują wieloma inicjatywami promocyjnymi na iście światowym poziomie wśród których są organizowane przez powstałe w 1998 roku stowarzyszenie producentów ASSOVINI SICILIA prezentacje nowych roczników win SICILIA EN PRIMEUR w Palermo. Na czele tego wciąż rozszerzającego się stowarzyszenia stoi Lucio Tasca d’Almerita, właściciel jednej z najbardziej prestiżowych, historycznej kantyn sycylijskich TASCA D’ALMERITA z Regaleali pod Palermo. Podczas ubiegłorocznych palermitańskich prezentacji ogłoszone zostały niezwykle pomyślne wyniki eksportu sycylijskich win, który to w porównaniu z rokiem poprzednim wzrósł o 60% osiągając sumę 81 milionów Euro. W ostatnich latach ten sektor ekonomii stanowi aż 1/5 ogólnych dochodów regionu. Jeśli zaś chodzi o prezentowane wina to rocznik 2005 okazał się jednym z najlepszych w ostatnim 30-leciu. Warto więc spróbować znajdujących się obecnie w handlu aromatycznych białych win sycylijskich z rocznika 2005 (na w pełni „gotowe” do degustowania dojrzewające wina czerwone z tego rocznika musimy jeszcze trochę poczekać ale z pewnością warto, zamiast kusić się na na zakup win z dość kontrowersyjnego rocznika 2004).
Jedną z najbardziej uderzających cech tak czerwonych jak i białych sycylijskich win jest ich siła na którą składa się niesamowita koncentracja ekstraktów i z reguły podwyższony stopień zawartości alkoholu – charakterystyka której nabierają dzięki silnemu sycylijskiemu słońcu. Ale Sycylijczyk dodałby również, że jego wina są jak Sycylia i nie myliłby się. To zaskakujące jak znakomicie i w unikatowy sposób „zaklimatyzowały się” na tej wyspie nawet z reguły dość anonimowe międzynarodowe szczepy winorośli. Poziom i niepowtarzalność wielu sycylijskich win na bazie Cabernet Sauvignon czy Merlot uderza każdego konesera win. To tak jakby przejęły one coś z kosmopolitycznej duszy tej wyspy, na której współżyją od wieków tak odmienne niejenokrotnie od siebie kultury basenu Morza Sródziemnego.
Na terenie Sycylii uprawianych jest obecnie około 130 tys. hektarów winnic (70% szczepów białych) z których produkuje się 4,8 milionów hektolitrów wina na rok z czego 360 tys. hektolitrów win z apelacją DOC co daje w sumie ogromny potencjał zbliżony do produkcji toskańsko-piemonckiej. Aż 75% win wytwarzanych jest w 30 wielkich gospodarstwach zrzeszających setki małych producentów. Łącznie na terenie Sycylii istnieje około 450 producentów butelkujących swoje wina przy czym nadal duża część produkcji eksportowana jest „luzem” i butelkowana poza obszarem Sycylii co w negatywny sposób wpływa na ich jakość. Stąd tak duże znaczenie rozwoju na tym obszarze apelacji DOC, która m.in. gwarantuje iż wina są butelkowane w rejonie ich produkcji. Szczególnie „ryzykowny” pod tym względem może okazać się zakup sycylijskich win proponowanych w niskich cenach przez markety. Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie sysylijskie wina nie sklasyfikowane pod apelacja DOC są niskiej jakości, gdyż decydujące znaczenie ma tu uczciwość poszczególnych producentów, stąd też przy zakupie warto „stawiać” nie tyle na niską cenę co na dobrą markę producenta. W przypadku zakupu włoskich win trzeba się liczyć z wydatkiem przekraczającym 20 złoty (poniżej tej kwoty jest raczej mało prawdopodobne kupienie nawet niskiej jakości wina a jeśli nawet nam się to uda to musimy się pogodzić z faktem, że napój ten będzie miał naprawdę mało wspólnego z winem). Włoscy producenci to nadal w większości „winiarscy rzemieślnicy” a nie „przemysłowcy branży winiarskiej” jak ma to miejsce w wielu innych krajach szczególnie tzw. Nowego Świata, stąd ceny na ich produkty jeszcze długo nie będą się rządziły zasadami twardego rynku. Chyba jednak warto od czasu do czasu wydać parę groszy więcej i pozwolić sobie na włoskie wina, bo przecież nie ma nic smutniejszego niż anonimowy Cabernet czy Merlot popijany do smakowitej pizzy czy spaghetti po bolońsku.
Najważniejszymi obszarami uprawy winogron na Sycylii są Prowincje Trapani, Agrigento i Palermo przy czym większa ilość win z apelacją DOC produkowana jest w zachodniej części wyspy gdzie powstaje m.in. słynne DOC MARSALA. Pozostałe znane sycylijskie DOC to ALCAMO, ETNA, MENFI, MOSCATO DI PANTELLERIA i CERASUOLO DI VITTORIA. Wśród najczęściej uprawianych na Sycylii szczepów winogron są białe Catarratto Bianco (46,7%), Trebbiano Toscano (12,3%), Inzolia (8,4%) i Grillo (1,5%) oraz słynne czerwone sycylijski Nero d’Avola (10,5%) i kontynentalny Sangiovese (1,2%). W mniejszych ilościach uprawiane są również szczepy międzynarodowe takie jak Cabernet Sauvignon, Merlot, Syrah, Chardonnay i Sauvignon Blanc. Sycylia jest również śródziemnomorskim pionierem w dziedzinie waloryzacji i selekcji tradycyjnych, autochtonicznych szczepów winogron wśród których znajdują się Catarratto, Frappato, Grecanico, Insolia, Nerello Mascalese, Nero d’Avola i Grillo.
Przemierzając cały obszar Sycylii rzuca się w oczy wielka ilość winnic i imponujące rozmiary wielu kantyn jak choćby znanego i z polskiego rynku producenta SETTESOLI z obszaru Menfi, który zrzesza aż 2500 małych właścicieli winnic (w sumie 6000 hektarów) i poza gamą dość „poprawnych” i tanich win przeznaczonych do marketów produkuje też wina o wysokiej jakości pod marką „Mandrarossa” wśród których znajdziemy, poza popularnymi szczepami międzynarodowymi, również białe Fiano i czerwone Nero d’Avola.
Jednym z najlepiej „interpretujących” szczepy międzynarodowe sycylijskich producentów jest bez wątpienia PLANETA. Posiada on ponad 250 hektarów winnic na obszarze całej Sycylii z których produkuje 2 miliony butelek win w 11 gatunkach i 65 hektarów drzew oliwnych na obszarze Menfi z których powstaje aromatyczna i delikatna oliwa Extravergine d’Oliva. Warto spróbować ich wyśmienitego Merlota produkowanego z 80-letnich winnic i przyjemnego Cabernet Sauvignon “Burdese”. Znakomite są również ich białe wina takie jak “La Segreta” ze szczepów Grecanico, Chardonnay, Viognier i Fiano, “Alastro” z Grecanico i Chardonnay i “Cometa” z Fiano które charakteryzują się świeżością i niezwykle „długotrwałym” jak na białe wina smakiem. Amatorów szczepu Nero d’Avola z pewnością zadowoli ich “Santa Cecilia” produkowana z winnic w rejonie Noto, z których wywodzą się najlepsze sycylijskie Nero d’Avola. Z terenu Noto pochodzi też niezwykle świeży i słodki Moscato di Noto. Jego „tropikalny” smak przywodzi na myśl krajobraz afrykańskich oaz, który odnaleźć można właśnie na tym najbardziej wysuniętym na południe obszarze Sycylii.
Producentem, który w szczególny sposób przyczynia się do promocji Sycylii i sycylijskiego wina na świecie jest DONNAFUGATA posiadający swe winnice w rejonie Santa Margerita di Belice, słynnej ojczyźnie literackiego „Leoparda” Tommaso di Lampedusy i na mitycznej wyspie wiatrów Pantellerii gdzie uprawia winogrona Moscato d’Alessandria o nazwie Zibibbo. Powstaje z nich słodkie, nektarowe Passito di Pantelleria, jedno z najbardziej wyrafinowanych win deserowych na świecie produkowane przez niewielu sycylijskich producentów. Do swego Passito di Pantelleria „Ben Rye” i innych sycylijskich win właścicielka kantyny DONNAFUGATA Josè Rallo, znana piosenkarka jazzowa, proponuje „degustacje muzyczne” do których sama wybiera i interpretuje utwory. Kulturalna i harytatywna działalność winiarskiej Rodziny Rallo znana jest wszystkim koneserom sycylijskich win. Innym znanym winem DONNAFUGATA jest czerwone Nero d’Avola o „bajkowej” nazwie „Mille e Una Notte” („Tysiąc i Jedna Noc”).
Innym ważnym sycylijskim producentem win jest RAPITALÀ z okolic Palermo posiadający 140 hektarów winnic z których wytwarza linię win przeznaczonych do marketów oraz bardziej prestiżową linię do enotek i restauracji o nazwie „Tenuta Rapitalà” pod którą produkuje m.in. zdecydowane w smaku i skoncentrowane Syrah „Nadir” i Nero d’Avola-Pinot Nero „Nuhar”.
Będąc w rejonie Palermo warto zatrzymać się w niezwykle malowniczym, przetworzonym na luksusowy zajazd klasztorze ABBAZIA SANTA ANASTASIA, gdzie skosztować można wybornych win tego producenta takich jak Nero d’Avola-Cabernet-Merlot „Montenero” czy Cabernet Sauvignon „Litra” i znakomitej miejscowej kuchni w „towarzystwie” delikatnej, sycylijskiej oliwy z oliwek.
Nie można nie wspomnieć również o winach z podnóży Etny. W tej niesamowitej scenerii czynnego wulkanu uprawiane są dawne, charakterystyczne szczepy winogron takie jak biały Carricante i czerwone Nerello Mascalese i Nerello Cappuccio. Znakomicie „interpretuje” te antyczne sycylijskie wina producent BENANTI, którego długowieczne Carricante „Pietramarina” i Nerello Mascalese-Nerello Cappuccio „Serra della Contessa” należą do jednych z najbardziej unikalnych w smaku win z Sycylii.
Miłośników słynnego sycylijskiego szczepu Nero d’Avola zadowolą z pewnością wina „Rosso di Noto” i „Saia” producenta FEUDO MACCARI z rejonu Noto, który posiada również kantyny w lombardzkiej Franciacorta i w Toskanii (stamtąd pochodzi czerwone „Oreno” ogłoszone najlepszym włoskim winem przez amerykański magazyn „Wine Spectator”).
Poszukujących niepowtarzalnych sycylijskich win nie zawiodą również produkty wielu innych tamtejszych kantyn takich jak VALLE DELL’ACATE, FIRRIATO, MURANA, FEUDO MONTONI, COTTANERA czy BAGLIO DI PIANETTO aby wymienić jedynie niektóre.
Autor tekstu i zdjęć (poza zdjęciami producentów):
Katarzyna Maciejewska Serra
Artykuł ten opublikowałam w roku 2006 na łamach wydawanego w Poznaniu ogólnopolskiego branżowego magazynu „Menu”. Prowadzony on był wówczas przez Kazimierza Marcinkowskiego, wspaniałego kolegę i wielkiego sympatyka słonecznej Italii, który obecnie „zajmuje się” zasłużonym odpoczynkiem w mazurskiej głuszy.
Tekst powstał po moich pierwszych enologicznych podróżach na Sycylię i jest małym kompendium wiedzy o sycylijskim winie dla początkujących. Mam nadzieję, iż wielu z was, pomimo upływu pięciu lat od jego opublikowania, uzna go za interesujący. Zaznaczam, że podane w nim liczby i fakty odnoszą się do tego okresu. Warto jednak pamiętać, iż branża winiarska jest z charakteru bardzo stabilna i konserwatywna, stąd większość opisywanych win jest nadal produkowanych. Nie ukrywam, że mam słabość do Sycylii, jej mieszkańców i ich wspaniałych win stąd z pewnością będę wracała do tego tematu w kolejnych postach.
Szczęśliwców wybierających się na cudowną Sycylię zapewniam, że przeżyją tam unikalną enogastronomiczną przygodę a miłośnikom domowego ogniska (i dobrych polskich winiarni) życzę radosnych toastów z pełnym słońca sycylijskim winem w kieliszku.
Smacznego i na zdrowie










































